Listopad to miesiąc, w którym większość grzybiarzy odkłada koszyk na strych. To błąd. W listopadzie wciąż można wrócić z pełnym koszem — trzeba tylko wiedzieć, że lista gatunków jest krótsza, a pogoda mniej wyrozumiała. Poniżej konkretne gatunki, konkretne siedliska i konkretne ostrzeżenia.
Tak. Listopad to nadal sezon — tylko zawężony. Zainteresowanie grzybami w Google spada w listopadzie do około 30% szczytu wrześniowego, ale nie dlatego, że grzyby przestają rosnąć. Po prostu większość ludzi kończy sezon wcześniej niż las.
W listopadzie decydują dwie rzeczy: temperatura nie spadająca trwale poniżej zera oraz utrzymująca się wilgotność. W łagodną, wilgotną jesień listopad potrafi być lepszy niż suchy wrzesień. Po silnym przymrozku — bywa, że nie ma już po co jechać.
Tę listę ułożyliśmy na podstawie naszego atlasu 150 gatunków. Kolejność odpowiada temu, jak realnie wygląda listopadowy koszyk:
Owocuje od kwietnia do grudnia, a w łagodne zimy nawet w styczniu. Rośnie gromadnie, w wiązkach na pniakach i pniach drzew liściastych — najczęściej pod bukiem, brzozą, olchą i wierzbą. To najczęściej spotykany grzyb rosnący na drewnie w polskich lasach.
Kapelusz w stanie wilgotnym jest przeźroczysty i prążkowany od prześwitujących blaszek — ta cecha jest bardzo pomocna przy rozpoznawaniu. Używa się głównie kapeluszy i górnych części trzonów, dolne są łykowate. Wymaga gotowania minimum 10 minut — surowy zawiera nietrwałe hemolizyny.
Uwaga, to najważniejsze ostrzeżenie w tym artykule. Opieńka ma śmiertelnie trującego sobowtóra: hełmówkę jadowitą (Galerina marginata) — podobny rozmiar, barwę, pierścień i wzrost na drewnie, ta sama pora. Różnice: hełmówka ma kapelusz nieprzeźroczysty (nie prążkowany), trzon bez łusek i delikatny, szybko zanikający pierścień. Ze względu na to podobieństwo grzyby.pl odradza zbieranie łuszczaka zmiennego z natury osobom bez pewnego rozpoznania. Jeśli nie jesteś w stu procentach pewny wszystkich cech naraz — zostaw go w lesie.
Owocuje od sierpnia do listopada, najliczniej we wrześniu i październiku — listopad to jej ostatni miesiąc. Rośnie w borach sosnowych na piaszczystych, kwaśnych glebach, często na obrzeżach lasów i na suchych, nasłonecznionych stanowiskach.
Tu konieczne zastrzeżenie, bo gąska zielonka jest dziś gatunkiem kontrowersyjnym. Jeszcze niedawno uznawana za smaczny grzyb jadalny, obecnie ma poważne podejrzenia o toksyczność. Odnotowano przypadki rabdomiolizy — ostrego rozpadu mięśni poprzecznie prążkowanych — po spożyciu dużych ilości, między innymi we Francji i w Polsce. Objawy to bóle mięśni, ciemne zabarwienie moczu i osłabienie. Ze względu na kumulację toksyn zdecydowanie nie powinny jej jeść dzieci ani osoby z chorobami nerek. W kilku krajach jest uznawana za grzyb niejadalny.
Sezon od czerwca do listopada, a przy łagodnej jesieni ciągnie się jeszcze dłużej. To jeden z najdłużej owocujących grzybów w Polsce. Rośnie powszechnie w lasach iglastych i mieszanych — pod świerkami, sosnami, ale też pod bukami i dębami. W górach bardzo pospolity w reglu dolnym.
Listopadowe okazy szukaj na mszystych polanach, przy leśnych drogach i w miejscach osłoniętych od wiatru, gdzie gleba dłużej trzyma wilgoć. Charakterystyczna cecha: miąższ sinieje po przekrojeniu. Świetny do sosów — po ugotowaniu daje ciemny, aromatyczny wywar.
Sezon od sierpnia do listopada, ze szczytem we wrześniu i październiku. W listopadzie trafiają się już pojedyncze okazy, ale za to często jędrniejsze i bardziej aromatyczne niż te z ciepłych miesięcy — rydze po przymrozkach są cenione właśnie za to.
Szukaj w młodych borach sosnowych na glebach piaszczystych, na obrzeżach lasów, przy duktach i na polanach. Kluczowa cecha rozpoznawcza: pomarańczowe mleczko, które po kilku minutach zielenieje.
Listopad to moment, w którym boczniak wchodzi w swój sezon. Owocuje od października do marca, po przymrozkach. Rośnie na pniach i pniakach drzew liściastych — buku, wierzby, topoli, brzozy.
Kapelusz jest muszlowaty, dachówkowato nachodzący na siebie w wiązkach, barwy szaroniebieskawej do ciemnoszarej. Miąższ biały, mięsisty, o charakterystycznym anyżowo-grzybowym zapachu. To jeden z najbezpieczniejszych grzybów do rozpoznania — ze względu na boczny kształt i porę roku żaden trujący gatunek go nie przypomina. Podobnie jak opieńka, wymaga gotowania.
Sezon od października do marca, ze szczytem od listopada do lutego. W listopadzie pojawiają się pierwsze okazy na pniach wierzb, topoli, buku i wiązu. Rozpoznasz ją po aksamitnym, ciemnobrązowym do czarnego trzonie i śliskim, miodowożółtym kapeluszu. To jedyny grzyb jadalny masowo owocujący w polskich lasach zimą — więcej o niej w artykule grzyby zimą.
Dla porządku — te gatunki w listopadzie są już na wykończeniu albo całkiem znikają:
| Gatunek | Koniec sezonu | Status w listopadzie |
|---|---|---|
| Kurka (pieprznik jadalny) | październik | pojedyncze okazy, raczej nie |
| Borowik szlachetny | październik | pojedyncze okazy |
| Kania (czubajka kania) | październik | znikła |
| Maślak zwyczajny | październik | zniknął |
| Płachetka zwyczajna | październik | znikła |
| Czernidłak kołpakowaty | listopad | ostatnie okazy |
Listopadowe grzybobranie rządzi się inną geografią niż wrześniowe. Grzyby schodzą z otwartych przestrzeni w miejsca, które trzymają ciepło i wilgoć:
Odwrotnie niż w środku sezonu, w listopadzie warto też unikać miejsc podmokłych i cienistych — tam owocniki szybciej przemarzają i rozkładają się.
Trzy rzeczy, na które patrzeć przed wyjściem:
Przydatna obserwacja: w listopadzie kluczowe stanowiska to pnie i pniaki. Jeśli nie masz w okolicy starszego lasu liściastego, a tylko sosnowe monokultury, Twój listopadowy koszyk będzie znacznie skromniejszy.
Listopad nie jest końcem sezonu — jest zmianą obsady. Schodzą kurki, borowiki i kanie, ale wchodzą opieńki, boczniaki, płomiennica, a podgrzybek i gąska mają jeszcze ostatnie tygodnie. Zmienia się też charakter zbierania: zamiast chodzić po lesie i wypatrywać owocniki w ściółce, częściej patrzysz na pnie i pniaki.
Warto jechać — zwłaszcza że w listopadzie las jest pusty, a stanowiska które w październiku ktoś obszedł przed Tobą, teraz stoją nietknięte.